Coaching

Złość w codziennym życiu – czy można ją wykorzystać?

Złość jest emocją stereotypowo postrzeganą przez większość, negatywnie. Dokładniejsze przyjrzenie się złości pokazuje, że tak naprawdę nie można jednoznacznie określić ją, jako negatywną, ponieważ sama w sobie nie jest zła. To co kojarzy się pejoratywnie ze złością, to nieadekwatna i destruktywna reakcja behawioralna związana z odczuwaniem złości.

Jeśli spojrzymy szerzej na to pojęcie zobaczymy, że funkcja, jaką złość pełni w codziennym funkcjonowaniu jest niezbędna.

Kiedy pojawia się złość?

Gdy spostrzegamy, że jakiś bodziec zewnętrzny narusza nasze granice, naszą godność, nasze dobro. Poczucie złości jest jak czerwona lampka, która sygnalizuje, że nasze granice zostały przekroczone.

Wyobraźmy sobie, że ktoś wykorzystał naszą dobroć, oszukał nas, porzucił, okłamał, co poczujemy? Jak wyglądałoby nasze życie, gdybyśmy w powyższych sytuacjach nie odczuli złości? Złość jest sygnalizatorem i jednocześnie motorem napędowym do zmiany. Sama w sobie jest emocją dobrą i pożyteczną, jest rodzajem energii, która ukierunkowana, może być korzystna.

To nie poczucie złości jest złe, tylko często nasza nieumiejętność jej okiełznania i przekierunkowania na konkretny cel. Pomocna w konstruktywnym wykorzystaniu złości może być świadomość, że chociaż bezpośrednio nie możemy wpłynąć na to, czy owa emocja się pojawi czy też nie, to możemy wpływać na nią pośrednio. Istnieje sprzężenie zwrotne pomiędzy emocją, myślą i zachowaniem. Bezpośredni wpływ mamy na swoje zachowanie, które potrafi zmienić rodzaj odczuwanych przez nas emocji, a co za tym idzie wpływa na jakość naszych myśli.

Jeśli spojrzymy na złość, jako na potencjał energetyczny, okazuje się, że jest to znacznie korzystniejsze uczucie, w porównaniu np. do smutku. Smutek odbiera siły, natomiast złość ich dodaje. Można wykorzystać energię złości do pracy, sportu, czy do wykonania czynności, które od dawna zalegają. A co więcej można zastanowić się na przyczynami naszej złości, dotrzeć do sedna i dokonać zmiany. Przyjęcie i akceptacja złości, jako części siebie może być oczyszczającym uczuciem. Znacznie zdrowsze jest zaakceptowanie, wydobycie i konstruktywne wykorzystanie złości, niż tłumienie jej i chowanie pod dywan.

Autor: mgr Mariola Stecka - psycholog pracująca w naszej poradni

Na skróty

Kontakt

  • Zamojska 47 pok. 204
    20-102 Lublin
  • 81 744 21 13
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.